Ja.

LEA

Przypominam sobie. Miałeś miękkie, jakby łzami zroszone włosy i smutne łagodne oczy... Miałeś długie i cienkie palce... Dzień i noc myślałam tylko o tobie. pauza, smutno Tyś jednak odszedł i światło moje zgasło i dusza moja zwiędła. I byłam jako wdowa opuszczona. A wtedy obcy mężczyzna zbliżył się do mnie... Potem ty wróciłeś i w sercu moim zakwitło życie śmierci i radość smutku. Dlaczegoś mnie znowu opuścił?

GŁOS CHANANA

Zniszczyłem wszystkie przegrody i zapory. Wzniosłem się ponad śmierć. Zburzyłem porządek i wszystkie od wieków panujące prawa. Zmagałem się z potężnymi i bezlitosnymi mocami.

A kiedy zgasła we mnie ostatnia iskra siły, opuściłem ciało, aby powrócić do twojej duszy.

LEA

czule

Wróć do mnie, mój oblubieńcze, mój mężu... Umarłego będę cię nosiła w mym sercu i w nocnych snach razem będziemy kołysali nasze nienarodzone dzieci... Będziemy im szyli koszuleczki, będziemy im nucili pioseneczki.

śpiewa płaczliwie