Z drugiego pokoju wychodzi Meir. Słychać ciche pukanie do drzwi. Otwierają się niepewnie. Wchodzi Lea trzymając za rękę Frade. Za nimi Gitel. Zatrzymują się w drzwiach.

MEIR

zdziwiony ich widokiem. Przymilnym głosem

Kogo ja widzę? Córka reb Sendera? Lejka?

LEA

zawstydzona

Pan pamięta, pan obiecał mi kiedyś pokazać stare, haftowane zasłonki zdobiące Arkę...

Na dźwięk jej słów Chanan przerywa swój śpiew. Szeroko otwartymi oczyma patrzy na Leę. To patrzy na nią, to zamyka oczy w ekstazie.

FRADE

Pokaż jej, Meirku, zasłonki. Pokaż jej te najstarsze i najładniejsze. Lea obiecała sama wyhaftować taką zasłonkę na rocznicę śmierci matki. Wyhaftuje ją najlepszym złotem na najlepszym aksamicie. Zgodnie z najstarszym zwyczajem wyhaftuje lwy i orły. A kiedy zawieszą ją nad Arką, czysta dusza jej matki będzie się radowała w raju.