NACHMAN
Ciężką. Zboczyliśmy ze szlaku i przez dłuższy czas błądziliśmy w polu. Potem wpakowaliśmy się w bagno i o mało co nie utonęliśmy. Ledwo udało nam się uratować. Już myślałem, że nieczyste siły maczały w tym palce, ale dzięki Bogu, zdążyliśmy na czas.
SENDER
Zapewne jesteście znużeni. Chcecie chyba odpocząć.
NACHMAN
Nie ma czasu na odpoczynek. Mamy jeszcze sporo spraw do omówienia, sprawę wzajemnych zobowiązań, posagu, prezentów ślubnych. Opłacenie rabina, kantora, orkiestry...
SENDER
Zgoda! Jak najbardziej!
Bierze go pod ramię i zaczynają chodzić tam i z powrotem po placu, rozmawiają cicho.