times new roman

pamiętasz to elektryczne miasto jedliśmy w nim

trupy zwierząt mieliśmy wyrafinowane rozrywki ach

wszędzie autobusy uczelnie szanowne koła uprawialiśmy

polityczną ekonomię tak jak się kiedyś grało kwartety

sączyliśmy i sączyliśmy rytm mowy mieszał się z sosem

sambal nasze zęby były poddawane zabiegom

woziły nas samochody biegliśmy do sklepu po winogrona

dla leżących w łóżku kobiet mieliśmy jądra albo cycki

nie baliśmy się szafotu i aids nie mieliśmy pieniędzy