Gergele jest nie w sosie. Czegoś mu brak. Przyjaciel chce mu poprawić humor.
— Wiesz co? Przed chwilą myślałem właśnie o tobie. I akurat zjawiłeś się.
— Rzeczywiście? A co myślałeś o mnie?
— Myślałem... Miałem ciebie na myśli przy podziale skarbu.
— O jakim ty skarbie mówisz?
Szolem jest w rozterce. Powiedzieć mu czy nie? Gergele ponawia pytanie: — Co za skarb?
I Szolem opowiada mu historię o skarbie. Gergełę wprost rozsadza ciekawość.
— A gdzie ten skarb się znajduje?
Szolem znalazł się w jeszcze większym kłopocie. Powiedzieć? W oczach Gergeły pojawiają się jakieś błyski.
— Czego się boisz? Sprzątnę go czy co?