W tym czasie (1848) interesuje się Krasiński nawet błahemi plotkami z Litwy, o tym, jak to zwolenniczka towianizmu, panna Deybel, z porady Mickiewicza starała się w Paryżu wszystkimi pokusami pozyskać dla Sprawy młodego Dymszę.
Zewsząd tedy wyzierają ku nam „niebezpieczne” oczy Ksawery Deybel...
Jeszcze jeden ślad: znalazłem w rękopisach Biblioteki Rapperswilskiej pismo wystosowane do Seweryna Goszczyńskiego przez prawowiernych braci po rozłamie w Kole: proszą, aby udzielił tego pisma innym braciom, a w liczbie tych siedemnastu braci figuruje „Ks. Deybel”. To świadczyłoby, że Ksawera należała niejako do „sztabu” i miała inne stanowisko niż zwykłe siostry. (Podobnie pisze Mistrz do Towiańskiej i Gutowej, najwyżej stojących w hierarchii: „Bracia moi Karolino i Anno”). Oto ostatni ustęp pisma:
Wzywam cię, bracie Sewerynie, abyś pismo to zakomunikował braciom (tu wyliczenie 16 braci i Ksawery), a razem oświadczył im, żeśmy gotowi w każdej chwili do bliższego z wami zetknięcia się, bylebyście tylko z waszej strony w miłości swej dla Boga, Mistrza, Ojczyzny i Braci ułatwienie w tej mierze okazali...
(24 maja 1846, Paryż)
(Zwracam uwagę na porządek hierarchii: Bóg, Mistrz i Ojczyzna... )
Pod petycją do ministra w sprawie uwięzienia Towiańskiego (1842) widnieją wśród 45 podpisów nazwiska dwóch kobiet: Celiny Mickiewiczowej i Ksawery Deybell. Adres Ksawery (rue d’Amsterdam 1) jest adresem domu Mickiewiczów.
W liście Krasińskiego do Augusta Cieszkowskiego z 23 stycznia 1846 znajdujemy wzmiankę o zatargach w towiańszczyźnie, o Pilchowskim i o nadużyciach, jakich się dopuścił:
Pilchowski-Biberstein, pierwszy chłop, co miał iść daleko na wędrówkę, pozostał na miejscu. Tylko 5 000 franków otrzymanych od Chodźki i innych na pielgrzymstwo roztrwonił na wino szampańskie. Za to od Mistrza zdegradowany — panna Deybel też zdegradowana.
Przyznaję, że mnie ta wzmianka uderzyła; czemu Krasiński łączy te dwa fakty i te dwa nazwiska: czyżby Ksawera też umaczała usteczka w tym szampańskim? Bo ów Seweryn, którego imię tak często powtarza się w owej epoce w raportach Mickiewicza do Mistrza i który taką rolę odgrywa w zamęcie spowodowanym czwórką Adam — Seweryn — Ferdynand — Ksawera, to nie — jak podaje Kallenbach i jak ja za nim w pierwszej chwili powtórzyłem — Goszczyński, ale Pilchowski, ów narwany i mętny Pilchowski, który najpierw zapisał się formalnym aktem w poddaństwo Mistrzowi, później, jak się okazuje, przepił pieniądze, za które miał jechać, aby doręczyć słynny list carowi Mikołajowi, a w końcu chciał przejść na schizmę! Coraz bardziej tajemnicze stają się „grzechy” Ksawery...