Jęczymy: u nóg koturny,

Czoło w świętej aureoli,

Na głowie popiołów urny,

Spojrzenie czyste a tkliwe,

Na piersiach cnoty puklerze:

Sto lat czekamy cierpliwe,

Kto nas z tych strojów rozbierze.

Gdy rozeszła się wieść głucha

Jakiejś nowej ewangelii,

Jasny płomień w sercach bucha: