Jakiż zawód! To zebranie

Poczciwych sarmackich gburów,

Mordobicie, wódkochlanie,

Kurdesze pijackich chórów,

Łby dymiące, sprośne fraszki,

Ryki bezmyślnych toastów —

To wasze górne igraszki,

Nieodrodne plemię Piastów?

Któż z was pojmie i wyśpiewa

Dziewiczego ciała zapach,