To tylko mały przykład, w jaki sposób najśmielsze nowatorstwo i najzuchwalsza niemoralność znajduje we Francji „żyro” w klasykach, którzy siali zgorszenie przed wiekiem, dziś zaś są oficjalną lekturą szkolną. I dlatego powiem śmiało: dla szczerości, dla ludzkości naszej kultury literackiej, brak nam jest niemoralnych klasyków. Słyszę, iż ministerium oświaty stara się temu zaradzić. Znakomity krytyk pan L. opowiadał mi, iż znajoma młoda panienka prosiła go o pożyczenie Don Juana Byrona. Kiedy się zawahał, czy może jej dać tę książkę, dziewczynka objaśniła, że musi ją mieć, gdyż jest to obowiązkowa lektura w szkole. Nie mając córki, nie mam zdania o tej metodzie, ale sądzę, że wolałbym ją od owej niedawnej jeszcze szkoły z Kazaniami Skargi na ławce, a Kultem ciała pod ławką.

1923

Zazdrość i jej paradoksy

Sztuka grana świeżo w Teatrze Małym (Rogacz wspaniały) napełniła całą literacką Warszawę dyskusjami bez końca na temat zazdrości we wszelkich jej odcieniach, w związku z potwornym „szaleństwem” Brunona. Może tedy zainteresują czytelnika te bardzo szkicowe uwagi na ów wiekuisty temat.

Aberracja Brunona nie jest szaleństwem (chyba o tyle, o ile jest nim każda monomania uczucia); jest po prostu logicznie wykreśloną linią, której w życiu dostrzega się jedynie fragmenty. Niemniej z fragmentów tych można by ową linię odtworzyć w całej czystości, jak to uczynił poeta. Jeżeli czym grzeszy jego sztuka, to nadmiarem czystej logiki.

Przyczyną paradoksów męskiej zazdrości jest to, iż:

w uczucie to wchodzi element serca i miłości własnej czy próżności, i „prawa własności”; element zmysłów i element duszy;

otóż elementy te kojarzą się najrozmaiciej, grą swoją, nieraz pełną sprzeczności, wytwarzając cały bezlik kombinacji, tam gdzie szablon myślenia nawykł widzieć rzeczy prosto.

W elementach tych nie orientuje się nieraz sam „pacjent”, cóż dopiero świat, który widzi jedynie zewnętrzne formuły tam, gdzie pacjent czuje najdotkliwszą treść.

Do zamętu przyczyniają się i rozmaite wzory literackie, datujące z odmiennych epok i nieściśle wyrażające duszę dzisiejszego człowieka.