Ignorują światek ciasny,
Co się kręci wśród sypialni
Czasem cudzej, czasem własnej;
Gdy już hukną wielkim głosem:
«Zdrowie zacnej młodej pary!»
Któż by się tam troszczył losem
Krajowej Madame Bovary...
Rzucona z takim hałasem
Jak tam plącze się zagadka?...
Jakieś echa tylko czasem