Zrozumiał biedny gospodarz,

Co to jest popyt i podaż.

I od tej chwili codziennie już

Lała się wóda z ogromnych kruż,

Michalik patrzy i patrzy,

A mur ma coraz pstrokatszy.

Co potem jeszcze się działo,

Gadać by trzeba niemało,

Dość że ta buda od dawna

Już w całej Polsce jest sławna.