— Widziałeś go? Co mówił?
— Tak, co powiedział?
— Powiedział: „Sądzę, że będzie przezornie pomyśleć o małej aprowizacji”.
Wnoszą comber barani.
— Na przyszły raz podadzą nam comber z pasterza — powiada ktoś.
— Nie bójcie się, na razie to jest bardzo piękny comber z psa.
— To pies! Powiadacie, że to pies! — woła Saint-Victor płaczliwym głosem rozzłoszczonego dziecka. — Garson249, prawda, że to nie jest pies?
— Ależ już trzeci raz je pan tutaj psa...
— To nieprawda, pan Magny jest uczciwy człowiek, uprzedziłby nas... Pies to jest nieczyste zwierzę. Koń, owszem, ale nie pies.
— Pies czy baran — mamroce Nefftzer z pełną gębą, nigdy nie jadłem tak dobrej pieczeni. — Ale gdyby wam Magny dał szczura... próbowałem... kapitalne... Coś pośredniego między wieprzem a kuropatwą.