— Z d’Alemberta225.

— Oto jedno z największych głupstw, jakie kiedy powiedziano.

— W literaturze dobrze się robi tylko to, co się widziało albo przecierpiało.

— Zaczyna się szukać swojej oryginalności bardzo pracowicie u innych... potem znajduje się ją w naturalny sposób w sobie... i bardzo blisko siebie...

— Tortura człowieka myśli to wciąż wzdychać do Piękna, nigdy nie mając stałej i pewnej jego świadomości.

— Ba, książka nigdy nie jest arcydziełem, staje się niem dopiero. Geniusz to jest talent człowieka, który umarł.

— Biedny Gavarni226, on nie zostawił swojej książki. Cóż za szkoda, że nie spisywał swoich myśli; to był z pewnością najoryginalniejszy mózg filozoficzny naszego wieku...

— Pamiętacie, jak nam tu zabawnie opowiadał o Balzaku?

— Balzac — też człowiek, który już kupił sobie prawo zostania geniuszem...

— Geniuszem powieści. Ale powieść od czasu Balzaka nie ma już nic wspólnego z tym, co nasi ojcowie nazywali tym mianem. Dzisiejsza powieść tworzy się z dokumentów opowiedzianych albo pochwyconych z natury, jak historię tworzy się z dokumentów pisanych.