Ma aż trzy rynki na talentów zbyt,

Niejeden z państwa może w duchu przyzna,

Że to ułatwia nam walkę o byt;

Gdzie indziej, kto się na życia krawędzi

Raz jeden potknie — oho! bywaj zdrów!

U nas, choć w jednej stolicy coś zwędzi,

Założyć pismo może w drugiej znów.

Szeroko sięga sława naszych stolic

I cudzoziemców zwabia do nas kwiat;

Płyną podróżni z najdalszych okolic,