Każde życzenie spełnić twe,

Lecz koron sto... w tak krótki czas...

Próżno się biedna myśl wytęża...

Ach, wiem już, wiem, poproszę męża,

Właśnie pieniądze ma jak raz!

Drogi mężu, powiada mu,

Potrzebuję zaraz koron stu,

Przyszedł rachunek za suknie dwie,

Więc coś a conto dać chcę.

Takie głosy słyszę przez drzwi,