Tylko pobrudzi pończochę,

Bąka coś, pożal się Boże,

To znów kwaśny, nie w humorze,

Jedna myśl go ściga wszędzie:

Będzie... z tego, czy nie będzie.

Nigdym pojąć nie był w stanie,

Jak to może bawić Panie.

Słowem, nie przesadzę wcale:

W podróży, czy w kryminale,

Przy pracy, czy przy zabawie,