Wściubić te swoje trzy grosze:

W szaleństwie gorszy od źwirząt,

Wprost już nie człowiek, lecz przyrząd!

I co taki wie o świecie,

O życiu, czy o kobiecie?

Czy w tym pustym łbie się mieści,

Co znaczy powab niewieści?

Ta harmonia niesłychana,

Po to od Boga jej dana,

By iść przez świat niby święta,