Określiwszy snobizm jako cząstkę tej wszechzłudy, jaką jest wedle niego świat, spokrewnia go Proust z innymi uczuciami, które poprzednio rozważano same w sobie — odnawia mechanizm miłości. Nie decyduje o niej — wedle Prousta — ani pożądanie fizyczne, ani wartości czy właściwości danej osoby, ale gra jakichś czynników na pozór nieuchwytnych, a w istocie podlegających bardzo stałym prawidłom, czynników również wciąż zmagających się z sobą, niweczących się wzajem, w którym to procesie kochana osoba jest również niby papier o bardzo chwiejnym pokryciu, ulegający szalonym zwyżkom i nieuchronnym zniżkom, aż do całkowitego bankructwa — posiadacza lub akcji.

Tak więc pojęcie snobizmu u Prousta wnika, jak tu wskazaliśmy pobieżnie, w samą istotę jego pojęcia o świecie. Wedle tego pojęcia, nie ma w naszym życiu ani w naszej osobowości nic stałego, nic obiektywnie sprawdzalnego. Osobowość nasza jest nieustanną wypadkową czasu, chwili, okoliczności oraz oddziaływania innych osób i środowisk, z którymi ją konfrontujemy i poprzez które ją oglądamy. Pojęcie nasze o każdej innej osobie jest znowuż wypadkową naszych interesów i afektów, swoistego stanu duszy skrzyżowanych z takimiż współczynnikami u drugiej osoby. Życie jest grą tych przeciwległych luster w drgającym i zmiennym oświetleniu odbijających się wzajem bez końca. Dodajmy, że wszystkie te lustra są od urodzenia krzywe.

Oczywiście to wszystko brzmi dość egzotycznie dziś, gdy tyle konkretnych zagadnień zagląda ludziom w oczy i przypomina im brutalnie, że jednak rzeczywistość istnieje, i to dość jednoznaczna. Ale tak samo jak Archimedes kreślił swoje geometryczne figury na piasku w chwili, gdy otaczał go gwar bitwy, tak samo wszystko to, co pomnaża naszą wiedzę o człowieku, ma trwałą wartość niezależnie od innych, praktyczniejszych problematów chwili. Bo jednak poznanie człowieka, poznanie samego siebie jest może najpłodniejszym w skutki z zadań, jakie nam nastręcza życie. A Proust odnowił to poznanie, przyczynił się do jego pogłębienia jak mało który z pisarzy.

Przypisy:

1. Cabourg — nadmorska miejscowość w Normandii. [przypis edytorski]

2. „Boni” — tym zdrobnieniem nazywano markiza Paula Ernesta Bonifacego de Castellane (1867–1932), popularnego w kręgach arystokratycznych arbitra mody (zob. Snobizm u Prousta w niniejszym zbiorze). [przypis edytorski]

3. książę de Sagan (Żagania na Dolnym Śląsku) — tu: Charles Guillaume Frédéric Boson de Talleyrand-Périgord (1832–1910), słynny elegant francuski. [przypis edytorski]

4. „Figaro” — popularny konserwatywny dziennik paryski, założony w 1854 r. [przypis edytorski]

5. „Nouvelle Revue Française” (NRF) — fr. miesięcznik literacki, wydawany od 1909, wywarł duży wpływ na rozwój literatury współcz.; obecnie kwartalnik. [przypis edytorski]

6. „Mercure de France” — fr. magazyn literacki reaktywowany w 1890 przez grupę symbolistów. [przypis edytorski]