To liczko wstydem spłomieni;

Któż mistrzem w takiej rozmowie?

Tylko dojrzali panowie.

A młody? głupie to, płoche,

Tylko pobrudzi pończochę,

Bąka coś, pożal się Boże,

To znów kwaśny, nie w humorze,

Jedna myśl go ściga wszędzie:

Będzie... z tego, czy nie będzie.

Nigdym pojąć nie był w stanie,