Że taki sklep ma morowy.
Hej, panie Mączyński, panie Frycz,
Bierzcie, co chcecie, nie szczędźcie nic,
Urządźcie pięknie mi sale
Niech się przed światem pochwalę.
Chwycili pędzle, ołówki,
Poszli po rozum do główki,
I mówią: cztery tysiączki
Bulić tu z rączki do rączki.
Oj Mi-, oj Mi-, oj Mi- chalik