Na ustach mych uniosę w świat,

Nie pragnę więcej...

W twych sukniach pozwól twarz mi skryć

I choć przez chwilę jeszcze żyć

Szczęścia wspomnieniem,

Gdy pieszczot mych palący szał

Twych zmysłów szukał, aż się stał —

Wspólnym westchnieniem...

Twą głowę pochyl na mą skroń

I włosów twych drażniąca woń