Lubił widzieć u siostrzyczki,

Kiedy zdejmuje spódniczki.

Zaraz robił się niebieski

I w oczach miał rzewne łezki.

Aż mówiła dobra niania:

«Żeby szlag nie trafił Frania».

Albo się w kąpieli śmiała:

«Tobie by się żona zdała».

A on patrzył przestraszony,

Bo nie był uświadomiony.