Ani pije, ani... pali,

Afiszuje swoje klepki

Wprawdzie cztery — lecz ze stali.

W bohaterstwa nowe szranki

Wlecze młodzian puste łóżko:

Żyj lat dziesięć bez kochanki,

Obwołają cię Kościuszką.

I w małżeństwie bez ekscesów!

Kontrolują serca bicie,

Czy pamiętasz wśród karesów,