W Karlsbadzie

Marzyło mi się we śnie,

Że byłem ptaszkiem małym:

Wstawałem bardzo wcześnie,

Zarówno z dzionkiem białym;

W czyściutkim, jasnym zdroju

Pluskałem dzióbek potem

I w adamowym stroju

Grzałem się w słonku złotem.

Robaczków drobnych kilka