— Dlaczego? — zdziwił się Paweł.
— Lekarz zabronił, póki twój wzrok dostatecznie się nie przyzwyczai. Tyle czasu nie otwierałeś oczu.
Paweł posłyszał lekkie trzaśnięcie klamki i wyraźnie dostrzegł drugą osobę, która właśnie weszła. Była to pielęgniarka w białym kitlu. Zrozumiał, że jest ciężko chory, i spróbował poruszyć się. Przyszło mu to z dużym wysiłkiem i właśnie zamierzał ponowić próbę, gdy głos powtórzył:
— Lekarz zabronił ci poruszać się, Pawle.
— Więc jest ze mną tak źle?
— Nie — odpowiedział Krzysztof — teraz już ci żadne niebezpieczeństwo nie grozi.
— Jak długo byłem nieprzytomny?
— Dwa tygodnie i dwa dni.
Paweł podniósł powieki i zapytał głośno, z niepokojem, którego nie umiał ukryć:
— Gdzie są moje klucze?!