— Jeżeli ktoś nie ma innych zainteresowań.
— Prawda. Pan, zdaje się, pozatem jest lekarzem?
— Bynajmniej. Jestem doktorem, ale nie medecyny. Doktorem filozofji.
Panna Tunka spojrzała nań z zaciekawieniem:
— Jakże pan łączy filozofję z interesami?
— Przeciwnie, dzielę je, dzielę swój czas między interesy i pracę naukową.
— A naukowo pracuje pan z zamiłowania?
— Oczywiście, proszę pani, tylko dlatego mogę część swego życia poświęcić nauce, że resztę poświęcam interesom.
— Jakaż dziedzina wiedzy pana zajmuje? Filozofja ścisła?
— Okultyzm — odpowiedział Murek i dostrzegł w oczach panny Tunki żywsze zainteresowanie.