Tunka zapytała:
— Niemowlę?... Więc ile ma miesięcy?
— Kilka tygodni. A właściwie trudno określić, gdyż poród był przedwczesny — dodał Murek.
— Przepraszam cię za tę indagację — po chwili wahania odezwała się Tunka — ale powiedziałeś mówiąc o matce chłopca, „dziewczyna”. Czy to znaczy, że dziecko jest nieślubne?
Murek zmarszczył brwi:
— A robi ci to jakąkolwiek różnicę?
— Ależ bynajmniej. Poprostu chciałam wiedzieć. Jeżeli to tajemnica...
— Żadna tajemnica. Dziecko jest ślubne. Przekonasz się o tem z metryki, gdy będziemy załatwiali formalności związane z adoptacją. Oczywiście tylko w tym wypadku, gdy zaakceptujesz mój zamiar i mój wybór.
— Jak dotychczas, nie widzę powodu do sprzeciwu — odpowiedziała pojednawczo.
— Jestem ci za to wdzięczny.