— Dziękuję. Niech się kolega o moje zdrowie nie troszczy.

— Ja nie troszczę się jak kolega — wypalił Dyzma — tylko jako szwagier.

— Cooo?...

— Jako pański szwagier — powtórzył Nikodem specjalnie głośno dla dodania sobie kurażu523.

— Co to znaczy?! — wrzasnął hrabia.

— Co ma znaczyć, znaczy, że jesteśmy szwagrami. Ożeniłem się z pańską siostrą.

Ponimirski jednym ruchem odrzucił kołdrę i stanął na łóżku w różowej jedwabnej pidżamie, pochylony ku Nikodemowi.

— Kłamiesz! Łżesz bezczelnie, bałwanie!

Dyzmę ogarnęła wściekłość. Jemu, wielkiemu prezesowi Dyzmie, jemu, na cześć którego wiwatują tłumy, który za pan brat żyje z najwyższymi sferami, ktoś ośmiela się powiedzieć coś tak obelżywego?... Zerwał się z miejsca, z całej siły chwycił Żorża za przegub ręki i cisnął o łóżko.

Ponimirski syknął z bólu i opadł na pościel. Ratlerek zaczął gwałtownie ujadać.