Wreszcie zaczął krzyczeć:
— Antoni! Antoni! Antoni!
Gdy służący uchylił drzwi, Ponimirski rzucił się nań z pięściami.
— Czemuś zamilczał przede mną?
— Co zamilczałem, paniczu?
— To, że moja siostra wychodzi za mąż! Stary ośle!... No, teraz szybko pakuj rzeczy!
— Pakować, po co, paniczu!
— Przeprowadzamy się.
— Dokąd?
— Do pałacu!