Jeżeli drzwi się otworzą — to znaczy, że tak chciało przeznaczenie.

Serce ściskało mu się na wspomnienie Lusi, ale ramiona ściskały realny kształt młodego i giętkiego ciała Rosiczki.

Drzwi ani drgnęły. Oczywiście staroświeckie romanse są przestarzałe i nie mają zastosowania w życiu dzisiejszym. Za to usta młodych panien prawdopodobnie i dawniej miały w sobie tyle soczystości i temperamentu. Nie jest tylko pewne, czy były tak umiejętne i wyrafinowane.

— Jakież to cudowne — szeptała mu przy samym uchu — jakież to cudowne...

„Najlepiej będzie — myślał — jeżeli jutro do niej napiszę. Napiszę, że niestety...”

— Pan pewno wiele kobiet całował — szeptała — ale ja jeszcze nigdy nikogo.

Przemknęło mu przez mózg, że ma doskonałą okazję, by ją zrazić:

— Istotnie, całowałem bardzo wiele kobiet.

— Ja chciałabym pana o coś spytać, ale się wstydzę.

Lecz i na wstyd znalazła sposób. Schowała twarzyczkę pod klapę jego marynarki i zapytała: