— Nigdy jej nie całowałem — powiedział zimno.
— Kłamie pan! — wybuchnęła.
Zrobił obrażoną minę, lecz Rosiczka nie zwracała na to uwagi. Zeskoczyła z jego kolan i zawołała:
— O, ja widziałam, jak wy patrzyliście na siebie. Ona się w panu kocha! To od razu widać!
— Co pani mówi? Naprawdę? — zapytał z taką radością, że Rosiczka ostygła w jednej chwili.
— I pan w niej się kocha — powiedziała z bezbrzeżną pogardą.
— Bynajmniej — zaprzeczył najżarliwiej, jak umiał.
— Kłamie pan.
— Panno Rosiczko!
— Kłamie pan. Kochacie się, a może nawet jesteście kochankami. Proszę mi nie przerywać!