— No tak, dotychczas jeszcze jestem, niestety.

— Dlaczego zatem nie ma pan pozostać nim nadal?

— Bo mi obrzydło, bo mam tego powyżej uszu — zirytował się Józef niepojętnością Swojskiego.

— Ależ panu obrzydło nie pismo, lecz sposób jego redagowania — i dodał po chwili: — najprościej zatem zmienić ten sposób.

— O, proszę pana, zmienić sposób jest nie sposób.

— Więc usunąć Piotrowicza, a powierzyć kierownictwo redakcji komuś, do kogo ma pan zaufanie.

Józefowi nigdy to dotychczas na myśl nie przyszło i teraz był wprost oszołomiony prostotą sytuacji.

Naturalnie! Jest właścicielem Tygodnika” i w każdej chwili ma prawo Piotrowicza usunąć. Tylko, że zrobić to...

— Widzi pan — zaczął — właściwym założycielem jest Piotrowicz.

— Za pańskie pieniądze — podpowiedział Swojski.