— Życie byłoby niesłychanie nudne — powiedziałam — gdybym na nie patrzyła twoimi oczami.
— Nudne? — zdziwił się. — Wcale się nie nudzę.
— Bierzesz je zbyt poważnie.
— Tak, jak na to zasługuje.
— Wcale nie zasługuje. Otóż to właśnie, że nie zasługuje. Czy ty, na przykład, wiesz, co to jest przygoda?
Wzruszył ramionami.
— Miałem wiele przygód.
— Wątpię. W każdym razie nie zrobiłeś na pewno nic, by na nie się narazić. Wszystko u ciebie musi być uplanowane i przygotowane. Przynajmniej to, co jest świadome. Jakaś mordercza konsekwencja.
— Nie rozumiem ciebie.
— To bardzo proste. Zawsze wiesz, co zrobisz. Wiesz co i dlaczego.