Zapytałam go niespodziewanie:
— Powiedz, Jacku, czy kiedyś kochałeś?
Drgnęły mu powieki, lecz uśmiechnął się, nie otwierając ich.
— Kiedyś i teraz, i zawsze.
— Nie wykręcaj się, przecież wiesz, o co mi chodzi. Pytam, czy kochałeś inną.
Milczał długo, wreszcie odpowiedział:
— Raz... Było to dawno... Zdawało mi się, że kocham...
Serce zabiło mi mocniej: wiedziałam, że mówi o niej. Nie uległo wątpliwości: Jacek nie podejrzewa, że domyślam się czegoś. Należało kuć żelazo, póki gorące.
— Dlaczego powiedziałeś, że ci się zdawało? — zapytałam lekko.
— Bo nie było to prawdziwe uczucie. Krótkie oszołomienie i tyle.