— A ona?
— Co ona?
— Czy kochała cię?
Wydął wargi i powiedział:
— Chyba... Nie wiem... Raczej nie...
— Byliście kochankami? — zapytałam bez nacisku. Spojrzał na mnie z ukosa.
— Daj spokój, Haneczko — powiedział. — Rozmowa o tym nie sprawia mi przyjemności.
— Dobrze — zgodziłam się. — Chcę wiedzieć tylko, czy się z nią widujesz.
— Skądże? — wzruszył ramionami. — Nie widziałem jej od wielu lat.
Widocznie nie miał zaufania do mojej rezygnacji z rozmowy na ten temat, gdyż spojrzał na zegarek i orzekł, że najwyższy czas na sen.