— Jak często pani go widywała?

— Prawie wcale. Czy ja wiem? Może dwa razy w życiu...

Major przyglądał mi się z wyraźnym niedowierzaniem.

— Proszę pani. Musi mi pani mówić bezwzględną prawdę. Jeżeli się okaże, że pani naprawdę nic nie wiedziała o tym, kim istotnie jest Tonnor, o pani zeznaniach nikt się nie dowie. Jak często pani bywała u niego?

— Nnno... kilka razy...

— Czy on również bywał u pani?

— Ależ uchowaj Boże!

— Czy pan Tonnor rozmawiał z panią o zajęciach pani męża? Czy w ogóle wiedział, jakie stanowisko zajmuje pan Renowicki w ministerstwie?

— Wcale się tym nie interesował.

— Czy pani przypomina to sobie z całą pewnością?