— A teraz będziesz czyjąś, moja Al.
— Tym lepiej dla mnie, jeżeli zdołasz mnie tego nauczyć.
— Tym lepiej dla nas, moja Al. Będę wzorowym pedagogiem.
— Al, to brzmi orientalnie.
— Nie. Na wyspie Waihu208 istnieje legenda, że kiedyś rządziła tam królowa piękna jak płomień. Nazywała się Al.
— Jestem nieukiem — zaśmiała się Alicja — i nie wiem, gdzie leży wyspa Waihu? Czy kapitan zawijał do jej portów swoją armadą209?
— Nie zawijałem armadą. Były to inne okoliczności, lecz na tej wyspie spędziłem trochę mniej niż pół roku. Jest to jeden z najpiękniejszych zielonych klombów na starym Pacyfiku. Na południe aż do bieguna nie ma już żadnego lądu. Na wschód trzeba tydzień wiosłować, przy pomocy starego żagla, by dotrzeć do skalistego wybrzeża Chile.
— Tak — westchnęła — świat jest olbrzymi. A dlaczego powiedziałeś, że była piękna jak płomień?
— Tak mówi legenda starych Polinezyjczyków z czasów jeszcze, gdy czcili ogień.
— Kiedyś opowiesz mi o królowej Al, wyspie Waihu i o wielu innych wyspach.