— Zależy, i to jest druga sprawa.
— Słucham?
— Przed tygodniem jedna z moich pacjentek...
— Czyli jedna z twoich królików?
— Nie, pacjentka z kliniki psychiatrycznej została wypisana. Jest to typ psychasteniczki224, z pewnych względów niezmiernie mnie interesujący.
— I co? — ponuro zapytał Drucki. — Mam ją ci dostarczyć do twojej jatki?
— Poczekaj. Otóż jest to młoda i bardzo przystojna kobieta. Z zawodu śpiewaczka operowa, znajdująca się obecnie w skrajnej nędzy z tej prostej przyczyny, że... oniemiała.
— Jak to, oniemiała?
— Oniemiała. Zaburzenie psychiczne na tle seksualnym. Uważaj, co mówię, to będzie ważne przy wyborze odpowiedniej taktyki.
— Może każesz mi ją leczyć? — zdziwił się Drucki.