— Okrucieństwo, panie prezesie, jest bliższe psychice kobiety niż mężczyzny.
Prezes potrząsnął głową.
— Tak, to racja. Jednakże nie rozumiem, niech mi pani wybaczy otwartość, nie rozumiem, dlaczego pani została prokuratorem? Istotnie robi pani wrażenie bardzo kobiecej, a u kobiety inteligentnej i świadomej swoich celów decydują zawsze przy wyborze zawodu pobudki ściśle osobiste...
Alicja uśmiechnęła się blado.
— Jestem kobietą.
Zapanowała cisza.
— Bardzo panią przepraszam — odezwał się prezes — nie miałem doprawdy zamiaru. Niechże mnie pani nie uważa za niedelikatnego natręta.
— Broń Boże — zaprotestowała żywo.
— Byłoby mi przykro, gdyby od razu w pierwszym dniu znajomości wyrobiła sobie pani złą opinię o mnie.
— Pan prezes jest zbyt uprzejmy dla mnie, ale jeżeli chodzi o znajomość, to ja znam pana od dawna. Nie raz i nie dziesięć byłam na procesach, w których pan prezes przewodniczył...