— Jakaś wstrętna baba — zauważył Piotr.

— Jazda — rzucił szoferowi profesor.

— Pan profesor każe do kliniki?

— Tak. A panicza odwieziesz do domu. Zjem dziś obiad na mieście, bo mam pilną konferencję — wyjaśnił synowi.

Piotr siedział w hallu z doktorem Kunoki. Rozmowa zeszła na zagadnienia okultystyczne290. Spirytyzm, mediumizm, hipnotyzm291. Piotr, który bardzo mało wiedział o tej dziedzinie, słuchał z zainteresowaniem i wypytywał doktora o szczegóły.

W pewnej chwili Japończyk zapytał:

— A pan nigdy nie był hipnotyzowany?

— Nie, nigdy.

— Wie pan, że to bardzo zabawne uczucie — zaśmiał się Kunoki. — Zresztą nie wiem, czy pan w ogóle jest podatnym obiektem do hipnozy?

— Sam chciałbym się przekonać.