— Nie wiesz?...

— Nie wiem.

— To może Zonia wie?

Zonia odwróciła się doń plecami.

— Skąd ja?...

Wasil wrzasnął nagle:

— To ja wiem, cholero ty zatracona!

— Co ty, Wasil, co tobie? — szczerze zdziwił się stary Prokop.

— A to mnie, że ona tam płacze! A przez kogo może płakać, jak nie przez tę wiedźmę?... Coś jej tam nagadała?!

Zonia wzięła się w boki, podniosła wojowniczo głowę.