upadli w piasek twarzą szczerą.

Szyderczy krzyż imiona proste

ocienia chętnie; jeszcze słychać

bojowy marsz i bliski pocisk,

co grobem był im i kołyską.

Szeroki obłok drogą sunie,

szczękają osie, bagnet wąski

jak obłamany cierń gałązki

nad ramionami drży i błyska

i pieśń radosna w gęstej łunie