Niewiele wiem jak ty zapewne:

idziemy razem patrząc czujnie:

ty — na gwiaździstym, prostym niebie

szukasz płomienia i mnie w łunie,

ja — odwrócony — serce pełne

miłości smutnej niosę jak

żołnierz mogiłę pod swym hełmem

niesie przez czas.