z gromem napiętym na łuku...

Czytelnik srebrny pod drzewem

święty — jak mówi pismo —

kruszył w śpiewaniu wersety

i wzywał: apokalipso.

Teraz — ty w górze straszna, my — nisko,

ty nas nie odczytasz, my ciebie

i wspólne nasze nazwisko

ku jakiej drodze nas wiedzie?

Jeśli nad ciałem gromnicznym