Kantyczka wołania pełna

Gwiazdy niejasnej prowadzony wzorem

po napój sięgam i jadło.

Który ognistą koronę

na czoło sczerniałe kładziesz,

nad rąk pochyłością senną

innego nie buduj domu,

jeśli nie zdołasz z kamienia

głosu ludzkiego wydobyć.

Który przeczuty choć ciemny