prześwietli serc planety małe

i obudzimy się słuchając

szelestu chmur i grania wody.

Bo tyle tylko jest w nas ciepła,

co dłoń zdziwiona objąć zdoła,

i trwogi tyle, co zakrzepła

wyryje w twarzy łza jak z ognia

i głosu w nas, co wydać może

w kielichu warg języka ostrze.

Niech płynie w nas — mówimy jeszcze