Po raz pierwszy modlitwa

Nieśmiałej trawy lazur

jutro mnie chłodem określi,

ku niebu przegnie małemu

i złamie głos mój doczesny,

drzewa językiem rozdzwoni

powietrze kipiące ostro,

bym sen przytulił do skroni

i serce uniósł jak wiosło.

Dlatego zanim posłuszny