co sen mój i ciało określi
z sobą gotowym jak trumną
już wieczny, a ciągle doczesny.
Jeśli mój kres Ci znajomy
wytrwaj do kresu i sądź
wodę wraz ze mną i płomień
oraz szerokość stron
świata. I nim pochylisz mi dłoń
na ziemi strumień jak owcę,
niech się rozleję w krąg