Temu, który przyjdzie

Z tamtej strony, gdzie mała kolumna

nieba świeci, u stóp ziemi drętwej

my jesteśmy. Pomyśl: sen i ból nasz

napojony pulsowaniem rzeki,

kwiatów szmerem w powietrzu nietrwałym

słyszysz jeszcze prosty jak organy.

Czas, co smutne ciało ma weselić

kłosy zgina niebieskie jak dachy

miasta twego, i obłoków kielich