Trójgłos

pamięci autora liryku Ranny różą1

Wołanie senne:

Zapada dzień za nami, nad nami. Ciemność

w spiętrzonych drzewach. Domy niewdzięcznych owija pierścień

nieba zwartego w ciszy. Łuk

światła prędkiego bije jak źródło srebrne nad ziemią;

kruszą się cenne marmury, kolumny gną,

płomień na grzywie spoczął, gruzu nastrugał do nóg,

martwe rośliny i ziemia popiołem struta w tym mieście